Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Teraz Rio

Władze Rio obiecują, że igrzyska będą bezpieczne. Władze Rio obiecują, że igrzyska będą bezpieczne. Sebastiano Tomada/Reportage / Getty Images

Liczba rozbojów na ulicach miasta jest najwyższa od ponad dekady. Sportowców mają obronić żołnierze.

Nadchodzące igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro (5–21 sierpnia) będą gorące, ale bynajmniej nie z powodu temperatury (jest tam teraz środek zimy). Lokalne media informują, że liczba rozbojów na ulicach miasta jest najwyższa od ponad dekady, ofiarami bandytów padli nawet przygotowujący się już na miejscu do startów reprezentanci Hiszpanii oraz Australii, w pobliżu niektórych obiektów sportowych regularnie dochodzi do strzelaniny pomiędzy gangami i służbami mundurowymi, a Rivaldo (dawna gwiazda piłkarskiej reprezentacji, obecnie poseł) publicznie odradza obcokrajowcom przyjazd na imprezę. Turystów na lokalnym lotnisku witała zresztą niedawno delegacja miejscowych policjantów z transparentem „Witajcie w piekle”, funkcjonariusze skarżą się na złe wyposażenie i brak wypłat na czas.

Władze Rio obiecują, że igrzyska będą jednak bezpieczne, w czym ma pomóc kilkanaście tysięcy żołnierzy oraz pożyczka 895 mln dol. od rządu federalnego. Z tą ostatnią jest jednak ten problem, że po zawodach nie bardzo będzie z czego spłacić, bo stan Rio postawił swego czasu na zyski z ropy naftowej, a potem okazało się, że jej ceny zaczęły mocno spadać. Jak widać, sport nie zawsze wychodzi tylko na zdrowie.

Polityka 29.2016 (3068) z dnia 12.07.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama