Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Rybne wojny

Spór o przysmaki z Morza Południowochińskiego

Stały, bardzo wysoki poziom połowów skutkuje tym, że w pierwszej kolejności wyłowiono ryby największych gatunków i największe sztuki. Stały, bardzo wysoki poziom połowów skutkuje tym, że w pierwszej kolejności wyłowiono ryby największych gatunków i największe sztuki. John Daniels/ardea.com / EAST NEWS
Jedząc coraz więcej ryb, łupimy głębiny. Na bezrybiu i rak ryba, więc i o skorupiaki trwa zażarta polityczna i biznesowa walka.
Odłów omułków i homarów prowadzi do wyniszczenia populacji i demolowania dna ciągniętymi sieciami.Life On White/Getty Images Odłów omułków i homarów prowadzi do wyniszczenia populacji i demolowania dna ciągniętymi sieciami.

Gdyby rozpisać ankietę wśród specjalistów, w pierwszej trójce zapalnych regionów wskazaliby Morze Południowochińskie. Nie ma tygodnia, by z wód między Chinami, Wietnamem, Malezją i Filipinami nie docierały niepokojące wiadomości o coraz bardziej plączącej się sytuacji w tym kluczowym węźle globalnej żeglugi, przez który przepływa jedna trzecia towarów wożona statkami. Źródłem niepokoju są Chiny, które uznają niemal całe morze za swoje.

Polityka 32.2016 (3071) z dnia 02.08.2016; Świat; s. 51
Oryginalny tytuł tekstu: "Rybne wojny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >