Świat

Nowa unijna straż

Frontex przekształci się w Agencję Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Frontex przekształci się w Agencję Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Achilleas Zavallis/UPI/Newscom / PAP

Frontex, jedyna unijna agencja w Polsce, za chwilę przekształci się w Agencję Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Z szerszymi kompetencjami, stopniowo zwiększaną liczbą pracowników z ponad 300 dzisiaj do blisko tysiąca osób w 2020 r., i znacznie większym budżetem. Nowa Agencja będzie miała do dyspozycji 1500 pograniczników gotowych do akcji bez czekania na decyzje swoich stolic. Podobnie jak okręty i łodzie patrolowe, helikoptery, samoloty i samochody, które nadal będą własnością państw członkowskich, oddawaną do dyspozycji Agencji w zależności od potrzeb i naporu imigrantów.

Polityka 36.2016 (3075) z dnia 30.08.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020