Czy 500+ uratuje polską demografię? Korea Południowa już tego próbowała...
Nie tylko Polska mierzy się z kryzysem demograficznym. Czy zasiłki rodzicielskie są dobrym rozwiązaniem problemu?
Współcześni Koreańczycy karierę zawodową przedkładają nad życie rodzinne.
Kim Hong-Ji/Reuters/Forum

Współcześni Koreańczycy karierę zawodową przedkładają nad życie rodzinne.

Zasiłek 500+ ma uratować polską demografię. Jednak wśród osób krytykujących rządowy projekt pojawiły się głosy, mówiące o tym, że dodatkowe pieniądze nie zachęcą młodych par do posiadania potomstwa. Podobny scenariusz właśnie testuje Korea Południowa. 

W Korei Południowej zasiłek rodzicielski od tego miesiąca wynosi już okrągły milion wonów (czyli 3,5 tys. zł), a dla najuboższych obywateli nawet dwa razy więcej. Tyle że pieniądze dostaną nie rodzice z co najmniej dwójką dzieci, lecz pary dopiero starające się o potomstwo – ma to być pomoc w sfinansowaniu zabiegów wzmagających płodność. Wszystko dlatego, że w kraju dramatycznie brakuje najmłodszych.

Jeszcze pół wieku temu współczynnik dzietności w Korei Południowej wynosił ponad 6, a teraz zaledwie 1,21 – a żeby zapewnić zastępowalność pokoleń, musiałby być przynajmniej dwukrotnie wyższy. Dlatego rząd oprócz samych pieniędzy obiecuje także specjalne wolne od pracy dla osób poddających się w tym czasie zabiegom wzmagającym płodność, wydłużone urlopy dla ojców oraz priorytetowy dostęp do wszystkich usług publicznych związanych z potomstwem.

Seul co roku na podobne inicjatywy przeznacza równowartość 13 mld dol., ale sytuacja wcale się nie polepsza. Eksperci za ten stan rzeczy winią korporacyjny styl życia współczesnych Koreańczyków, którzy karierę zawodową przedkładają nad życie rodzinne. A mentalności samymi pieniędzmi tak łatwo się już nie zmieni.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną