Świat

Stepowi bracia

Azja Centralna na pogrzebie Islama Karimowa

W Państwach Azji Centralnej islam jest ściśle kontrolowany przez władzę, która używa go do legitymizowania samej siebie. W Państwach Azji Centralnej islam jest ściśle kontrolowany przez władzę, która używa go do legitymizowania samej siebie. EPA / PAP
Na pogrzebie prezydenta Uzbekistanu spotkało się pokolenie prezydentów satrapów. Mistrzów postradzieckiej transformacji, którzy mimo upływu ćwierćwiecza wciąż rządzą Azją Centralną.
MS/Polityka

Bismillahir rahmanir rahim! (W imię Boga Miłosiernego, Litościwego!)… – niesie się po starym centrum Samarkandy arabski zaśpiew odprawiającego żałobne nabożeństwo muftiego. Na głównym placu miasta, otoczonym trzema zabytkowymi medresami, stoi tłum dostojników. Wielu założyło tubitejki, tradycyjne czapki muzułmanów z Azji Środkowej. Nawet ci w krawatach i z gołymi głowami bogobojnie unoszą dłonie do góry w geście modlitwy.

Na honorowych miejscach stoją prezydenci albo premierzy ościennych państw: Kazachstanu, Turkmenistanu, Tadżykistanu i Kirgistanu.

Polityka 38.2016 (3077) z dnia 13.09.2016; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Stepowi bracia"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012