Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Próba zawieszenia broni

Walki w Aleppo Walki w Aleppo Mustafa Sultan/Anadolu Agency / EAST NEWS

Mocarstwa wynegocjowały zawieszenie broni w Syrii, tyle że miejscowe ugrupowania mogą się do niego nie zastosować.

W poniedziałek, w dniu rozpoczęcia najważniejszego muzułmańskiego święta ofiarowania Id al-Adha, wszedł w życie zawarty między Stanami Zjednoczonymi a Rosją plan zawieszenia broni w Syrii. Porozumienie zakłada zaprzestanie wszelkich walk na terenie kraju, dostarczenie pomocy humanitarnej do oblężonych miejsc, głównie Aleppo, oraz wycofanie ciężkiego sprzętu z drogi Castello – jedynego korytarza zaopatrującego opanowane przez przeciwników Asada wschodnie części Aleppo. Jeśli rozejm utrzyma się przez tydzień, Rosjanie i Amerykanie zamierzają wspólnie koordynować naloty na obszary kontrolowane przez tzw. Państwo Islamskie i Front Al-Nusra – co jest nowością i zdecydowanie odróżnia ten plan od poprzednich. Rządowe samoloty mają zostać uziemione. Damaszek zaakceptował warunki porozumienia, ale droga do pokoju w Syrii jest jeszcze bardzo daleka.

Plan ma kilka słabych punktów: dziś mało kto wierzy, że tzw. umiarkowana opozycja, zjednoczona pod wspólnym sztandarem z ekstremistami w Aleppo, zerwie z nimi kontakty, zwłaszcza że niektóre islamskie ugrupowania niepowiązane z ISIS i Al-Kaidą już zapowiedziały, że nie będą respektować zawieszenia broni. W praktyce bardzo trudne może okazać się oznaczenie pozycji „złej” i „dobrej” opozycji, zwłaszcza w Aleppo czy Idlib, gdzie te grupy od lat się mieszają. Część bojowników może nie zaakceptować, by to mocarstwa dogadywały się ponad ich głowami. Zakładając nawet dobrą wolę samego Asada i to, że z krwawego dyktatora zamieni się w gołąbka pokoju, nie jest pewne, czy w pełni kontroluje wszystkie walczące w jego imieniu siły.

Polityka 38.2016 (3077) z dnia 13.09.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama