Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Z Trumpem się nie igra

Prezydent Meksyku Enrique Peńa Nieto i Donald Trump Prezydent Meksyku Enrique Peńa Nieto i Donald Trump Yuri Cortez/AFP / EAST NEWS

Wizyta Trumpa w Meksyku podniosła jego notowania w kampanii prezydenckiej, ale zaszkodziła meksykańskiemu prezydentowi.

Prezydent Meksyku Enrique Peńa Nieto musi się zmagać z wieloma problemami: coraz większą liczbą ofiar wojny domowej z kartelami narkotykowymi, kulejącą gospodarką, a ostatnio także dowodami na to, że splagiatował swoją pracę magisterską – ale nigdy jeszcze nie spotkał się z takim ogromem krytyki, jak po oficjalnym podjęciu Donalda Trumpa. Mimo że kandydat na prezydenta USA podczas swojej kampanii nazywa Meksykanów „gwałcicielami” i chce wybudować mur wzdłuż całej granicy obu państw, Peńa Nieto z uśmiechem pozował z nim do zdjęć, a w rozmowie nie poruszał żadnego kontrowersyjnego tematu. W pierwszym sondażu po tym spotkaniu wściekłość na swojego przywódcę wyraziło aż 9 na 10 ankietowanych, lokalny internet zalała fala memów pokazujących obu polityków na plakatach filmu „Głupi i głupszy”, krytyczne komentarze pojawiły się we wszystkich krajowych mediach, a w proteście dymisję (nieprzyjętą) złożyła nawet minister spraw zagranicznych. Tymczasem Trump, choć podczas samej wizyty zamienił inwektywy na pochwały pod adresem gospodarzy, już po powrocie do domu zareagował w starym stylu i całe zamieszanie publicznie nazwał swoim triumfem, dodając, że „pokazał im, że z Ameryką się nie igra”.

Polityka 38.2016 (3077) z dnia 13.09.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama