Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kto kogo osądzi?

Rosja całą winą za zestrzelenie obarcza ukraińską armię. Rosja całą winą za zestrzelenie obarcza ukraińską armię. Emmanuel Dunand/AFP / EAST NEWS

To rosyjska rakieta strąciła malezyjski samolot. Ale do procesu i skazania winnych daleka droga.

Międzynarodowy zespół śledczych, kierowany przez holenderskich ekspertów, ogłosił, że boeing lecący 17 lipca 2014 r. z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą z użyciem rakiety dostarczonej przez Rosję. W chwili odpalenia pocisku pojazd systemu przeciwlotniczego Buk stał pod Pierwomajskiem, na terenie kontrolowanym przez prorosyjskich donbaskich separatystów. Lista odpowiedzialnych za użycie i transport Buka powinna być zamknięta do końca roku, wtedy mogą rozpocząć się procesy podejrzanych o udział w zabójstwie 298 pasażerów i członków załogi.

Julia Bishop, minister spraw zagranicznych Australii, zaproponowała właśnie, by państwa, których obywatele zginęli (m.in. 193 obywateli Holandii, 43 Malezyjczyków i 27 Australijczyków) powołały trybunał podobny do tego, jaki utworzono po katastrofie w Lockerbie. Dwóch libijskich terrorystów sądzono według szkockiego prawa i w szkockim sądzie urządzonym w byłej bazie armii amerykańskiej pod holenderskim Utrechtem. Innym rozwiązaniem byłoby procedowanie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, tradycyjnym miejscem procesów za zbrodnie wojenne. Poszczególne państwa mogłyby również wytaczać procesy przed swoimi sądami. Którakolwiek droga zostanie wybrana, gwarantowany jest kłopot z dostarczeniem podejrzanych. Rosja na pewno nie zgodzi się na ekstradycję swoich wojskowych. Całą winą obarcza ukraińską armię i wytyka, że raport komisji pełen jest uprzedzeń motywowanych politycznie.

Polityka 41.2016 (3080) z dnia 04.10.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama