Immunitet państw, czyli zmowa brudnych sumień

Zbrodnia i kara
Jeszcze niedawno, aby bezkarnie grabić, torturować i mordować, wystarczyło ubrać się w autorytet państwa. Ale to może się zmienić, panowie Asad i Putin.
Masakra cywilnych mieszkańców Aleppo dokonuje się zarówno w wyniku działań rządu Syrii, jak i wspierającej ją Rosji.
Sultan Kitaz/File Photo/Reuters/Forum

Masakra cywilnych mieszkańców Aleppo dokonuje się zarówno w wyniku działań rządu Syrii, jak i wspierającej ją Rosji.

Immunitet państwowy to taka zgrabna doktryna w prawie międzynarodowym, która wyłącza odpowiedzialność państw i ich liderów za wszelkie zbrodnie. W zasadzie sankcjonuje je w ramach fikcji prawnej, według której rządy nie odpowiadają za czyny swoich obywateli, czyli w sumie same za siebie. I tak na przykład USA nigdy nie odpowiedziały za masakrę w My Lai z 1968 r. – wszystko musiał wziąć na siebie niski rangą dowódca, porucznik William Calley, uznany za zbrodniarza wojennego. Prezydent Richard Nixon akurat w tej sprawie mógł spać spokojnie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną