Świat

Piraci wystraszyli Islandię

Islandzcy Piraci – antyestablishmentowa partia anarchistów Islandzcy Piraci – antyestablishmentowa partia anarchistów Birgir Thor Hardarson/EPA / PAP

Piraci prowadzili w sondażach przewagą, która dawała szansę na liderowanie koalicji rządowej. Mieli przeorać Islandię, odsunąć od głosu zmurszałą i skorumpowaną klasę polityczną (patrz: Panama papers) – a zostało po staremu. W przyspieszonych wyborach wygrała dotychczasowa koalicja, konserwatystów z Partii Niepodległości i centrowej Partii Postępu (choć nie ma większości). Faworyzowani Piraci – powstała 4 lata temu antyestablishmentowa partia anarchistów, artystów, hakerów i tym podobnych, zwolenników demokracji bezpośredniej i rządzenia na podstawie sondaży internetowych – musieli się zadowolić trzecim miejscem.

Polityka 45.2016 (3084) z dnia 01.11.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013