Konflikt w Aleppo od dawna ma wymiar globalny. Źle to wróży światu

Jeszcze jeden dzień
Koniec agonii odroczony. Ewakuację cywilów z Aleppo wstrzymano. Miasto na nowo pogrąża się w walkach.
Jedno z najwspanialszych i najstarszych miast Bliskiego Wschodu, tętniąca metropolia targowisk, muzyków, hammamów i wyrafinowanej architektury, dogorywa na oczach bezradnych obserwatorów.
Forum

Jedno z najwspanialszych i najstarszych miast Bliskiego Wschodu, tętniąca metropolia targowisk, muzyków, hammamów i wyrafinowanej architektury, dogorywa na oczach bezradnych obserwatorów.

Przegrana rebeliantów broniących już tylko skrawka obszaru, który zajmowali w mieście kilka miesięcy temu, wydaje się kwestią dni. Z Aleppo płyną niepotwierdzone, ale złowrogie doniesienia. O cywilach rozstrzeliwanych na ulicach, o grupach mężczyzn znikających bez śladu, o bezlitosnym „oczyszczaniu” prowadzonym dom po domu. Te informacje wydają się zapowiedzią prześladowań i odwetów następujących po zakończeniu walk. I przypomnieniem, że żadna wojna nie ma końca, tylko rozciągnięte w czasie konsekwencje, nierzadko tak brutalne jak otwarty konflikt.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną