Rosyjski ambasador zastrzelony w Ankarze. Zamachowiec krzyczał: To zemsta za Aleppo

Zamach nie wyrówna rachunku krzywd
Stosunki rosyjsko-tureckie, nadszarpnięte zestrzeleniem rosyjskiego samolotu wojskowego, dopiero niedawno się poprawiły.
Polityka

Dyplomata otwierał 19 grudnia w Muzeum Sztuki Współczesnej wystawę fotografii zatytułowaną „Rosja oczami Turków”. I właśnie tam dosięgła go śmiertelna kula (kule) zamachowca. Ranił też kilka innych osób.

O zamachowcu wiadomo na razie niewiele. Agencje donoszą, że wykrzykiwał słowa „Allah akbar”, Allah jest wielki, i wspominał o zemście za Aleppo, za Syrię. Ale równie ważny wydaje się fakt, że do zamachu doszło w przeddzień wizyty w Moskwie tureckiego ministra spraw zagranicznych, gdzie miał się spotkać ze swoim odpowiednikiem, ministrem Ławrowem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną