Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Zbrodnie – i kary?

Bradley Wiggins Bradley Wiggins Eric Gaillard/Reuters / Forum

Światowa Agencja Antydopingowa szykuje się do bezkompromisowej walki ze sportowcami oszustami.

Kończący się właśnie rok był czasem demaskowania sportowych zbrodni. Nigdy dotąd nie mówiło się tak otwarcie o dopingu. Ujawniono, że w Rosji mistrzów tuczy się na sterydach za cichym przyzwoleniem państwa. Grono medalistów olimpijskich rewidowano co jakiś czas, gdy zamrożone na igrzyskach próbki dawały wynik pozytywny dzięki udoskonalonym metodom wykrywania dopingu. W Norwegii leki na astmę podsuwano nawet zdrowym biegaczom. A wpadki tenisistki Marii Szarapowej, biegaczki narciarskiej Therese Johaug i coraz bardziej mętne tłumaczenia Bradleya Wigginsa (za kolarskie sukcesy uhonorowanego lordowskim tytułem) pokazują, że tzw. wyłączenie terapeutyczne, w teorii mające służyć poratowaniu przez sportowców zdrowia, jest traktowane jak furtka do stosowania dopingu w białych rękawiczkach.

Powszechnie oczekuje się, że 2017 r. będzie przełomowy, jeśli chodzi o oczyszczanie atmosfery, wzmocnienie kompetencji Światowej Agencji Antydopingowej oraz doprecyzowanie zasad sięgania po wyłączenie terapeutyczne. Najwięcej do stracenia ma taśmowo produkująca koksiarzy Rosja – już pozbawiono ją prawa organizacji mistrzostw świata w bobslejach i skeletonie. Bardzo prawdopodobne, że tamtejsza reprezentacja lekkoatletyczna – wykluczona z zeszłorocznych igrzysk w Rio – nie zostanie zaproszona na sierpniowe lekkoatletyczne mistrzostwa świata. Nie brak głosów wzywających do zakazania rosyjskim sportowcom wstępu na zimowe igrzyska w Pyeongchang w 2018 r., jak również do odebrania Rosji prawa organizacji piłkarskiego mundialu. Ale to raczej mało prawdopodobne.

Polityka 1.2017 (3092) z dnia 27.12.2016; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 14
Reklama