Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Amnestia dla swoich

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis przyłączył się do manifestantów w Bukareszcie. Prezydent Rumunii Klaus Iohannis przyłączył się do manifestantów w Bukareszcie. Andrei Pungovschi/AFP / EAST NEWS

Gang polityków chce zmienić ustawy i osłabić państwo prawa – ogłosił na wiecu prezydent Klaus Iohannis.

Rządowy projekt amnestii wywołał w Rumunii kilkudniowe manifestacje w wielu miastach, z finałem w niedzielę w Bukareszcie, gdzie na placu Uniwersyteckim protestowało ponad 10 tys. osób. Chodzi o formę: nowy premier Sorin Grindeanu chce wprowadzić amnestię własnym rozporządzeniem, bez konsultacji, poza parlamentem i prezydentem. Chodzi też o istotę tego posunięcia, a konkretnie o to, że może zniweczyć postępy w walce z korupcją. Amnestią byliby objęci więźniowie z wyrokami poniżej 5 lat, a osobom powyżej 60 lat i więźniom posiadającym małe dzieci odsiadka byłaby automatycznie zmniejszona o połowę. Premier ogłosił, że głównym powodem amnestii jest przepełnienie więzień i że nie obejmie ona osób skazanych za korupcję. Ale liczni eksperci przewidują, że otworzy to szereg furtek. Chodzi konkretnie o przyjaciół politycznych współrządzących socjalistów z PSD i kilkanaście osób ze świecznika, również politycznego, którym w sądzie powinęła się noga.

Sam przewodniczący PSD Liviu Dragnea został skazany na dwa lata w zawieszeniu. Za złamanie prawa w kampanii przed referendum z 2012 r., dotyczącym ówczesnego prezydenta Basescu (kiedy to nadgorliwa grupa polityków przekupywała wyborców i fałszowała karty do głosowania). Ma tym samym dwuletni zakaz piastowania funkcji publicznych i nie mógł teraz objąć teki premiera. „Gang polityków, którzy mają kłopoty z prawem, chce zmienić ustawy i osłabić państwo prawa” – przemawiał emocjonalnie prezydent Klaus Iohannis, który przyłączył się do manifestantów w Bukareszcie.

Polityka 4.2017 (3095) z dnia 24.01.2017; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Reklama