Świat

Jednodniowy prezydent

Donald Trump przemawia w Kongresie. Donald Trump przemawia w Kongresie. Jim Lo Scalzo/Pool/Reuters / Forum

Mowa Donalda Trumpa na Kapitolu była teatrem obliczonym na zjednanie sceptyków w Partii Republikańskiej i podreperowanie fatalnego wizerunku prezydenta USA na świecie. Ale czar szybko prysł.

Po przemówieniu Donalda Trumpa w Kongresie można było pomyśleć, że narodził się nowy prezydent – zamiast wizji Ameryki w ruinie i potępiania elit oraz innych wyimaginowanych wrogów ludu usłyszeliśmy przesłanie optymizmu i inkluzywności, jakby mówca rzeczywiście chciał, jak wcześniej obiecywał, zjednoczyć Amerykanów.

Polityka 10.2017 (3101) z dnia 07.03.2017; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019