Na południowej granicy Meksyku też gorąco

Przedostatnia granica
Zanim dostaną się do raju, do Ameryki, ludzie z Gwatemali czy Hondurasu muszą najpierw pokonać Meksyk. A dziś Meksyk dobrze się spisuje w roli muru granicznego Stanów Zjednoczonych. Może aż za dobrze.
Dzika granica w Ciudad Hidalgo oddzielająca Meksyk od Gwatemali. Tu przeprawa kosztuje równowartość dolara.
Filip Černý

Dzika granica w Ciudad Hidalgo oddzielająca Meksyk od Gwatemali. Tu przeprawa kosztuje równowartość dolara.

Rzeka Suchiate na granicy Meksyku z Gwatemalą. Tamtego popołudnia nie było widać żadnych egzotycznych przybyszów, jednak Edgar – krzepki Ghanijczyk, który pracuje jako pontonowy – twierdzi, że zdarzają się dni, kiedy sam przeprawia po parę tratew Afrykanów. – Somalia, Erytrea, Kamerun, Nigeria, Gwinea – wymienia. – Haitańczycy udają Kongijczyków, żeby zasłużyć na lepsze traktowanie. Chociaż ostatniej jesieni roiło się tu od Kubańczyków, Edgar ocenia, że najwięcej idzie prosto zza miedzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj