Do czego może doprowadzić katarski kryzys w Zatoce Perskiej

Katar w izolatce
Zablokowanie Kataru przez Arabię Saudyjską i jej sojuszników ma zmusić emirat, aby zajął swoje miejsce w czarno-białej układance Bliskiego Wschodu. Koniec siedzenia okrakiem.
To ogromne złoża gazu czynią Katarczyków najbogatszymi na świecie (PKB per capita).
Nashira A. Hameed/EyeEm/Getty Images

To ogromne złoża gazu czynią Katarczyków najbogatszymi na świecie (PKB per capita).

Pół wieku temu do wybuchu wojny sześciodniowej wystarczyła blokada Cieśniny Tirańskiej przez Egipt. W ubiegłym tygodniu Katar znalazł się w znacznie gorszym położeniu. Koalicja państw pod przywództwem Arabii Saudyjskiej niemal zupełnie odcięła od świata położony na półwyspie emirat: zablokowane połączenia morskie i lotnicze, zamknięta granica lądowa, deportacje Katarczyków z krajów wrogiej koalicji.

Saudyjczycy – a w ślad za nimi ich sojusznicy – przekonują, że Katar jest największym sponsorem islamskiego terroryzmu na Bliskim Wschodzie, w tym „terrorystycznego reżimu” w Teheranie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj