Australia się rozbraja
Australijczycy mają 260 tys. sztuk nielegalnej broni. Teraz mogą ją bezkarnie oddać.
Alain Gear Holster/Wikipedia

Australijczycy mają 260 tys. sztuk nielegalnej broni. Teraz mogą ją bezkarnie oddać.

Rząd Australii chce rozbroić kraj: tamtejsze ministerstwo sprawiedliwości ogłosiło amnestię dla posiadaczy nielegalnej broni palnej. Od 1 lipca przez pełne trzy miesiące będzie można zdawać swoje arsenały bez odpowiadania na jakiekolwiek pytania oraz ponoszenia kary. Po tym okresie każdemu przyłapanemu na posiadaniu niezarejestrowanych karabinów lub pistoletów będzie groziła grzywna o równowartości ponad 800 tys. zł i do 14 lat więzienia. Lokalne służby oceniają, że w posiadaniu obywateli znajduje się teraz nawet 260 tys. sztuk nielegalnej broni. To i tak mniej niż przed dwoma dekadami – dzięki podobnym amnestiom oraz państwowym programom wykupu rynsztunku Australijczycy pozbyli się wtedy z domów aż miliona różnych karabinów i pistoletów.

Ówczesne działania spowodowała masakra w Port Arthur, najpopularniejszej atrakcji turystycznej Tasmanii, gdzie w kwietniu 1996 r. samotny strzelec zamordował 35 osób i ciężko ranił 18. Tegoroczna operacja też jest spowodowana tragedią: na początku czerwca zamachowiec w Melbourne zastrzelił jedną osobę, a drugą wziął na zakładnika. W ciągu ostatnich trzech lat doszło w Australii do pięciu takich ataków, napastnicy z reguły używali właśnie niezarejestrowanej broni. Władze kraju mają nadzieję, że dzięki kolejnej amnestii zmniejszą ryzyko następnych strzelanin.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną