Moskiewskie haki
Donald Trump junior
Luke Sharrett/Bloomberg/Getty Images

Donald Trump junior

Prezydent Trump broni swego syna Donalda juniora, który ponad rok temu z entuzjazmem przyjął propozycję Rosjan dostarczenia sztabowi ojca, wówczas kandydata do Białego Domu, materiałów mających pogrążyć Hillary Clinton. Według prezydenta zbieranie haków na rywali w wyborach to „standard w polityce”, ale jeśli nawet się z tym zgodzić, to w USA nie uznaje się za normalną walkę z nimi przy pomocy agentów obcego, w dodatku nieprzyjaznego, mocarstwa. Metody takie – co przyznał sam Donald jr w wywiadzie dla Fox News – stosowane są natomiast w biznesie, co raz jeszcze potwierdza, że Trump pozostał przede wszystkim biznesmenem i nie rozumie bardziej skomplikowanych reguł i wyższych standardów etycznych obowiązujących przywódcę państwa.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj