Świat

Zbyt białe pomniki

Amerykańska wojna o symbole pamięci

Zamieszki w Charlottesville Zamieszki w Charlottesville Samuel Corun/Anadolu Agency
Amerykanie mają wybitną zdolność do unikania dyskusji o własnej przeszłości. Dlatego z taką brutalnością teraz ich dopada.
Pomnik konfederata chroniony przez policję w kampusie Uniwersytetu Karoliny PółnocnejJonathan Drake/Reuters/Forum Pomnik konfederata chroniony przez policję w kampusie Uniwersytetu Karoliny Północnej

Autostrada im. Jeffersona Davisa biegnie między Pentagonem i rzeką Potomak. Zaraz na drugim jej brzegu jest centrum Waszyngtonu, czyli wielki trawnik, przy którym stoją Biały Dom, Kapitol i najważniejsze monumenty. Należy przypuszczać, że patron autostrady byłby zdumiony, gdyby wiedział, że został upamiętniony w tak poczesnym miejscu. Davis był przecież prezydentem Konfederacji, która w 1861 r. zbuntowała się przeciwko Waszyngtonowi w obronie niewolnictwa. Jeszcze wiele lat po wojnie domowej, już jako sędziwy emeryt, pisał, że „niewolnikom ich los odpowiadał, bo czarni mają naturalną tendencję do służalczości”.

Reklama

Czytaj także

Rynek

Włoski strajk na polskich drogach

Włoskie firmy drogowe ogłosiły, że rozpoczętych w Polsce budów mogą nie skończyć, jeśli nie dostaną dodatkowych pieniędzy. W wyborczym roku będzie więc mniej przecinanych przez polityków wstęg, a więcej awantur. Jak do tego doszło?

Adam Grzeszak
21.05.2019
Reklama