Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Po drugiej stronie obrazu

Ludzkie dramaty w obiektywie

RPA, zamieszki przed pierwszymi wolnymi wyborami, kwiecień 1994 r. RPA, zamieszki przed pierwszymi wolnymi wyborami, kwiecień 1994 r. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Czy reporterzy powinni ufać bez reszty scenom, których są świadkami? Kiedy zdjęcia zasłaniają drogę do prawdy? Krzysztof Miller przećwiczył te pytania na własnej skórze.
Czeczenia, Grozny, rosyjscy żołnierze świętują rocznicę zwycięstwa nad Niemcami, maj 1995 r.Krzysztof Miller/Agencja Gazeta Czeczenia, Grozny, rosyjscy żołnierze świętują rocznicę zwycięstwa nad Niemcami, maj 1995 r.

Zdarzyło się dawno temu. Reporter ląduje w metropolii globalnego Południa; poprzedniej nocy miał miejsce zamach stanu. W mieście spokój – ludzie idą do pracy, sklepikarze otwierają sklepiki, autobusy kursują, świeci słońce. Wojska ani widu, ani słychu. Żadnych znaków, że zdarzyło się coś dramatycznego. W pewnej chwili reporter widzi zbiegowisko. Zmierza pospiesznie w jego stronę w nadziei, że ujrzy coś, co odsłoni kawałek rzeczywistości dzień po. Okazuje się jednak, że to grupa gapiów przyglądających się sprzeczce kierowców, którzy zderzyli się na drodze.

Polityka 37.2017 (3127) z dnia 12.09.2017; Na własne oczy; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Po drugiej stronie obrazu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >