Selekcja, nie elekcja
Halimah Yacob, nowa prezydent Singapuru
Wallace Woon/Pool Photo/AP/EAST NEWS

Halimah Yacob, nowa prezydent Singapuru

Halimah Yacob była najpopularniejszą kandydatką na stanowisko prezydenta Singapuru, ale po zdobyciu przez nią stanowiska w zeszłym tygodniu mieszkańcy kraju wyrazili powszechne oburzenie. To dlatego, że (jak głosi rozpowszechniany tam mem) wybory okazały się „selekcją, a nie elekcją”: dwaj konkurenci polityczki zostali bowiem w ostatniej chwili wykluczeni przez państwową komisję wyborczą, więc nominacja odbyła się bez żadnego głosowania.

Choć za granicą Singapur jest znany przede wszystkim jako czyste i bezpieczne państwo-miasto z ogromnym sukcesem gospodarczym na koncie, to w rzeczywistości jest to mała autokracja, od samej niepodległości rządzona wciąż przez to samo ugrupowanie – Partię Akcji Ludowej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj