Trzęsienie ziemi w Meksyku znów wstrząśnie sceną polityczną?

Katastrofa i rewolucja
Trzęsienie ziemi ukazało zdolność mobilizacji i potęgę solidarności w społeczeństwie Meksyku. A one mogą wywołać trzęsienie ziemi w polityce.
Rząd szacuje, że uszkodzonych zostało 150 tys. budynków; odbudowa i naprawa zniszczeń ma kosztować 1,7 mld dol.
Henry Romero/Reuters/Forum

Rząd szacuje, że uszkodzonych zostało 150 tys. budynków; odbudowa i naprawa zniszczeń ma kosztować 1,7 mld dol.

Pięść uniesiona do góry znaczy cisza. Zaskakujące – bo zazwyczaj to symbol gniewu, buntu. Ale w dniach po największym od trzech dekad trzęsieniu ziemi w Meksyku to znak, że wszyscy wkoło mają zamilknąć. To chwila nawoływania, a potem nasłuchiwania, czy spod ruin i zgliszczy dobywa się głos zasypanych, wciąż żywych ludzi. Moment, w którym zasypani przekazują komunikaty i wskazówki, a ratownicy – tak zawodowcy, jak i wolontariusze – muszą je usłyszeć. Pięść w górze to w tych dniach też symbol nadziei tych, którzy liczą na uratowanie bliskich.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj