Amerykański sekretarz stanu zaczyna mieć dość

Dyplomacja sfinksa
Sekretarz stanu Rex Tillerson skwapliwie zaprzeczył, że szykuje się do dymisji. Ale niewątpliwie z prezydentem Trumpem nadają na różnych falach.
Tweet Donalda Trumpa: „Tillerson marnuje czas próbując negocjować z Rakietowym Człowiekiem”, czyli Kim Dzong Unem.
Andrew Harrer/Getty Images

Tweet Donalda Trumpa: „Tillerson marnuje czas próbując negocjować z Rakietowym Człowiekiem”, czyli Kim Dzong Unem.

Według przecieków po przemówieniu Donalda Trumpa na zjeździe Skautów Ameryki, wbrew ich tradycji przesiąkniętym polityką, Tillerson, który kiedyś tą organizacją kierował, miał nazwać prezydenta „debilem” (moron) i chciał ustąpić z urzędu. Wyperswadowali mu to dopiero wiceprezydent Mike Pence i inni członkowie gabinetu, błagając, by nie odchodził, przynajmniej przed końcem roku, bo seria zwolnień i rezygnacji w ekipie Trumpa pogłębia wrażenie chaosu. Obecne oświadczenie sekretarza stanu i zaprzeczenia jego rzecznika nie zabrzmiały zbyt wiarygodnie, bo od dawna gromadzą się sygnały, że Tillerson ma dość swojej posady.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną