Co dalej po puczu wojskowym w Zimbabwe

Krokodyl w kolejce
Zimbabwe po puczu wojskowym czeka na zmianę. Jakąkolwiek, byle choć trochę na lepsze.
Prezydent Mugabe i jego żona Grace
Aaron Ufumeli/EPA/PAP

Prezydent Mugabe i jego żona Grace

Zimbabwe bez Roberta Mugabego? Proszę bardzo: wystarczyło, by żołnierze zaparkowali kilka wozów opancerzonych w strategicznych punktach stołecznego Harare, a rządy ojca niepodległości po 37 latach dobiegły co najmniej symbolicznego końca. To były blisko cztery – kiedyś całkiem nieźle zapowiadające się – dekady, które jednak naznaczone zostały nędzą obywateli, ruiną gospodarki, brutalnymi rozprawami z opozycją, czystkami plemiennymi, ekstrawagancką korupcją i kurczowym trzymaniem się władzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj