Mołdawia rozczarowana
Igor Dodon
Alexei Druzhinin/TASS/Forum

Igor Dodon

Prorosyjski prezydent Igor Dodon, zwolennik strategicznego partnerstwa z Moskwą, przez blisko rok nie zdołał nominować ministra obrony. Poprzedniego odwołano w 2016 r. za sprzyjanie NATO, a Dodon zapewne wolałby na tym miejscu kogoś lepiej dogadującego się z Rosją. W sytuacji trwającej wojny na wschodzie Ukrainy, zamrożonego konfliktu w Naddniestrzu i obecności w kraju obcych wojsk postawa Dodona wywoływała ostrą krytykę ze strony rządu. Nie wiadomo jednak, na ile prozachodni kurs rządzącej koalicji jest prawdziwy, a poza tym ma ona też swoje za uszami, bo z mołdawskiego systemu bankowego zniknęło miliard euro, a oskarżenia padają także na koalicję.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj