Spór o hotel Donalda Trumpa

Panama usuwa Trumpa
Po Manhattanie i Toronto, Panama jest trzecim miejscem, w którym z frontu hotelu znika nazwisko Trumpa.
AP/EAST NEWS

Po Manhattanie i Toronto, Panama jest trzecim miejscem, w którym z frontu hotelu znika nazwisko Trumpa.

Na marmurowej tablicy przed najwyższym budynkiem Panamy (a jeszcze do niedawna całej Ameryki Łacińskiej) można przeczytać napis „Trump”: ale jedynie z bardzo bliska, bo to tylko odciśnięte ślady po zerwanych przez obsługę posrebrzanych literach. Tak wygląda finał miesięcznej batalii o kierowanie przybytkiem pomiędzy rodziną amerykańskiego prezydenta a mieszkającym w Stanach cypryjskim biznesmenem. Ten ostatni wykupił większość apartamentów w hotelu i po odkryciu, że przynosi on milion dolarów strat rocznie, namówił resztę inwestorów do przegłosowania pozbycia się Trumpa, w jednym z maili nazywając go „pijawką”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj