Dyplomacja według Trumpa

Ostry Mike
Donalda Trumpa uwierają ludzie, którzy nie zgadzają się z nim we wszystkim. Dlatego nowym szefem Departamentu Stanu USA zostaje radykalny Mike Pompeo.
Mike Pompeo, jeszcze jako szef CIA, z rewerencją witany w Kongresie.
Aaron P. Bernstein/Bloomberg/Getty Images

Mike Pompeo, jeszcze jako szef CIA, z rewerencją witany w Kongresie.

Był kimś więcej niż dyrektorem CIA. Po porannych briefingach z Donaldem Trumpem Mike Pompeo zostawał w Białym Domu na dłużej, by przedyskutować wszystko, co prezydentowi leżało na sercu. Stał się jego najbliższym doradcą i – jeśli nie liczyć Ivanki – najbardziej podobno zaufanym powiernikiem. Jak powiedział Trump, nadają na tych samych falach. Łączy ich podobne widzenie świata i jego problemów. Dlatego nikogo nie zaskoczyło, że zwolnionego sekretarza stanu Rexa Tillersona (z którym nie zgadzał się w kluczowych sprawach i który publicznie nazwał go „debilem”) Trump zastąpił Mikiem Pompeo.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj