Świat

Matura offline

Algieria wyłączyła internet na czas matur

Nouria Benghabrit, minister edukacji Algierii Nouria Benghabrit, minister edukacji Algierii Dzoasis / Wikipedia

Dwa lata temu egzaminy maturalne w Algierii zamieniły się w farsę: niektóre odpowiedzi pojawiły się w internecie, zanim jeszcze egzaminatorzy otworzyli z namaszczeniem koperty z pytaniami. Wybuchł skandal, z którego władze obiecały wyciągnąć wnioski. Rok później na czas matur unieruchomiono Facebooka, ale tematy mimo wszystko wyciekły i zanotowano takie zjawisko, że spora grupa zdających spóźniła się na egzamin. Tych wyłapano i egzaminy kazano powtórzyć. W tym roku ministerstwo edukacji poszło na całość i wymogło na operatorach sieci całkowite wyłączenie internetu – w całym kraju, po dwie godziny dziennie, na cały czas matur.

Polityka 26.2018 (3166) z dnia 26.06.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Matura offline"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019