Świat

Morze Kaspijskie podzielone!

Koniec negocjacji w sprawie Morza Kaspijskiego

Prezydenci: Ilham Alijew, Hasan Rohani, Nursułtan Nazarbajew, Władimir Putin i Gurbanguli Berdimuhamedow podczas szczytu państw nadkaspijskich w kazachskim Aktau,12 sierpnia 2018 r. Prezydenci: Ilham Alijew, Hasan Rohani, Nursułtan Nazarbajew, Władimir Putin i Gurbanguli Berdimuhamedow podczas szczytu państw nadkaspijskich w kazachskim Aktau,12 sierpnia 2018 r. Mikhail Svetlov / Getty Images

No właśnie: czy to jest morze czy raczej jezioro? Tego dotyczyła główna kontrowersja podczas 22 lat trudnych negocjacji w 51 grupach roboczych, niezliczonych spotkań ministrów i czterech szczytów prezydenckich. A po upadku ZSRR kandydatów do podziału tego największego słonego akwenu międzylądowego (370 tys. km kw.) było już pięciu zamiast dwóch: po staremu Iran, a do tego Rosja, Kazachstan, Azerbejdżan i Turkmenistan. Iran był zdania, że to jezioro, pozostała czwórka, że morze. To nie był spór czysto akademicki.

Polityka 34.2018 (3174) z dnia 21.08.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Morze Kaspijskie podzielone!"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015