Świat

Ziemia, ziemia

RPA wywłaszczy białch farmerów?

Prezydent RPA Cyril Ramaphosa Prezydent RPA Cyril Ramaphosa Rodger Bosch / EAST NEWS

Zapowiedź prezydenta Cyrila Ramaphosy, że należy zmienić konstytucję, aby zezwalała na wywłaszczenia „w interesie publicznym”, otworzyła puszkę Pandory. Chodzi bowiem o najbardziej dziś zapalny temat w RPA: kwestię własności ziemi. W konstytucji z 1994 r., przewodniku na nowe życie po apartheidzie, zapisano poszanowanie własności i równość wszystkich obywateli. Ale zwycięska ANC Nelsona Mandeli obiecała wówczas także, że do 2004 r. 30 proc. ziemi rolnej powróci do poprzednich właścicieli, w większości czarnych, których na mocy aktu z 1913 r.

Polityka 35.2018 (3175) z dnia 28.08.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Ziemia, ziemia"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001