Świat

Prorok z Addis Abeby

Abiy Ahmed Ali: etiopska gwiazda afrykańskiej polityki

Premier Etiopii Abiy Ahmed Premier Etiopii Abiy Ahmed Minasse Wondimu Hailu/Anadolu Agency / Getty Images

Abiy Ahmed Ali, energiczny 42-latek, został najmłodszym premierem w Afryce ledwie w kwietniu i już zdziałał niemało. Osiągnął porozumienie z Erytreą, kończące 18 lat wojny, zakończył stan wyjątkowy, wypuścił tysiące więźniów politycznych, przywrócił setki portali internetowych, które wcześniej zamknęła ostra państwowa cenzura, ogłosił ambitny program prywatyzacji, obejmujący nawet Ethiopian Airways, i wsparcia sektora prywatnego. A przede wszystkim rzucił hasło, które bardzo podziałało na wyobraźnię 100 mln Etiopczyków (drugiej co do wielkości nacji w Afryce): „rozbierajmy mury, budujmy mosty!”.

Abiy to ideał. Po pierwsze – Oromo; to najliczniejsza tu grupa etniczna, licząca 35 mln osób, od lat mająca poczucie marginalizacji, czemu ostatnio dawała coraz aktywniej wyraz. Za zmianami po obaleniu komunisty Mengystu Hajle Marjama (w 1991 r., który nastał po obalonym cesarzu Hajle Sellasje) stali głównie Tigrajczycy, mniej liczna etnia, co z czasem zaczęło wywoływać konflikty. Po drugie – tata Abiy’ego to muzułmanin, a mama to chrześcijanka, a on sam jest dobrze wykształcony, również w Londynie, ma komponent wojskowy, jest podpułkownikiem, oraz mówi – i uwodzi – w trzech głównych miejscowych językach.

No i gromadzi setki tysięcy na wiecach poparcia (odbył też triumfalne tournée wśród Etiopczyków w USA), trafił na koszulki i nalepki w taksówkach – i powoli, wśród ludu, zaczyna być traktowany jak prorok. Zesłany Etiopczykom po latach mizerii. To ma oczywiście dobre strony, ale też niesie w sobie niebezpieczeństwo zbyt wygórowanych oczekiwań. Etiopia rozwija się dziś najszybciej w całej Afryce, ale ma liczne problemy, głównie z wiejską anachroniczną strukturą. Również napięcia etniczne szybko nie znikną, nawet podczas wielotysięcznego głównego wiecu poparcia w Addis Abebie wybuchły granaty. Daleko nie wszyscy uwierzyli w proroka.

Polityka 36.2018 (3176) z dnia 04.09.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Prorok z Addis Abeby"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Leociak: Kościół jako instytucję należy odrzucić

To już nie są czasy zdobywania nowego świata i nawracania siłą wszystkich „dzikusów”, czy tego chcą, czy nie – mówi prof. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN, autor „Młynów Bożych” i wydanego właśnie „Wiecznego strapienia. O kłamstwie, historii i Kościele”.

Katarzyna Czarnecka
30.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną