Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Nowa NAFTA

Porozumienie NAFTA w sprawie przemysłu motoryzacyjnego

Dla Ameryki korzyści z nowego porozumienia są co najmniej wątpliwe. Dla Ameryki korzyści z nowego porozumienia są co najmniej wątpliwe. Nicoguaro / Wikipedia

Rządy USA i Meksyku zgodziły się na zmiany w NAFTA, czyli Północnoamerykańskim Układzie Wolnego Handlu. Gdy wszedł on w życie w 1994 r., zniósł większość taryf handlowych między jego stronami. Od początku rządów Donald Trump chciał jednak układ renegocjować albo wręcz zerwać, nazywając go „najgorszym porozumieniem handlowym w historii Ameryki”.

Ustąpił Meksyk, godząc się m.in., że zwolnione z ceł będą tylko auta wyprodukowane w co najmniej 75 proc. w Ameryce Północnej oraz że przynajmniej połowa ich części będzie wytwarzana przez pracowników zarabiających min. 16 dol. na godzinę. Biorąc pod uwagę, że w Meksyku przy takiej pracy zarabia się ok. 2,3 dol., przemysł samochodowy w tym kraju może mieć problemy. Ale korzyści dla Ameryki też są co najmniej wątpliwe. Szczególnie że wciąż nie wiadomo, czy te zmiany zaakceptuje trzecia strona starego NAFTA, czyli Kanada.

Rezultatem będą niemal na pewno niższa produktywność, wyższe ceny dla konsumentów i coraz mniej konkurencyjny przemysł samochodowy Ameryki. Taka polityka Trumpa wynika jednak z jego staroświeckiego rozumienia merkantylizmu, który zakłada, że celem państwa jest minimalizowanie importu i maksymalizowanie eksportu. Amerykańskie firmy mają produkować w kraju, nawet jeśli kosztowniej.

Polityka 36.2018 (3176) z dnia 04.09.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Nowa NAFTA"
Reklama