Świat

Trump mebluje Sąd Najwyższy

Brett Kavanaugh w amerykańskim SN

Brett Kavanaugh Brett Kavanaugh Ting Shen/Xinhua News / EAST NEWS

Bulwersujące rzeczy dzieją się wokół obsadzenia wakatu w Sądzie Najwyższym USA po odejściu na emeryturę sędziego Anthony’ego Kennedy’ego. Prezydent Trump mianował na jego miejsce konserwatywnego sędziego Bretta Kavanaugha. Na przesłuchaniach w Senacie mających zadecydować o jego zatwierdzeniu demokratyczni senatorowie usiłują się od niego dowiedzieć, co myśli np. o obowiązku składania przez urzędującego prezydenta zeznań w sprawach karnych albo o możliwości ułaskawienia samego siebie, jeśli jest oskarżony.

Polityka 37.2018 (3177) z dnia 11.09.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Trump mebluje Sąd Najwyższy"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki – trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020