Świat

Wszyscy jesteśmy ajatollahami

30 lat po wojnie o „Szatańskie wersety”

Salman Rushdie w Paryżu, 1989 r. Salman Rushdie w Paryżu, 1989 r. Micheline Pelletier Decaux/Sygma / Getty Images
Choć 30 lat po publikacji „Szatańskich wersetów” Salman Rushdie wciąż żyje, to zwycięzcą sporu o jedną z najważniejszych książek XX w. okazał się ajatollah Chomeini.
W walentynki 1989 r. ajatollah Ruhollah Chomeini, Najwyższy Przywódca Iranu, nałożył na Rushdiego fatwę, wzywającą każdego muzułmanina do zabicia pisarza.Mohammad Sayyad/Wikipedia W walentynki 1989 r. ajatollah Ruhollah Chomeini, Najwyższy Przywódca Iranu, nałożył na Rushdiego fatwę, wzywającą każdego muzułmanina do zabicia pisarza.

Peter Mayer był szefem wydawnictwa Penguin, gdy jesienią 1988 r. wydało ono w Wielkiej Brytanii „Szatańskie wersety” Salmana Rushdiego. Bronił tej książki nawet podczas największych protestów ulicznych. Mówił wtedy, że „to, co zrobimy teraz, wpłynie na przyszłość nie tylko tej książki, ale również na przyszłość wolności słowa w ogóle. A bez tej wolności nie będzie społeczeństwa obywatelskiego”. Trudno sobie wyobrazić podobne słowa z ust dzisiejszych wydawców o równie kontrowersyjnej książce.

Polityka 44.2018 (3184) z dnia 29.10.2018; Świat; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszyscy jesteśmy ajatollahami"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? – rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.

Joanna Cieśla
12.06.2018