Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Crash test Ghosna

Carlos Ghosn podejrzany o nadużycia finansowe w koncernie Nissana

Carlos Ghosn Carlos Ghosn Eric Piermont/AFP / EAST NEWS

Czy rozpadnie się największe imperium samochodowe świata?

Kiedy 64-letni Carlos Ghosn został zatrzymany na lotnisku w Tokio, pierwszym odruchem było niedowierzanie. Gigant przemysłu, wizjoner motoryzacji, charyzmatyczny bogacz jest tu postacią kultową, odkąd 20 lat temu uratował od bankructwa Nissana. Niedawno w plebiscycie „kto powinien rządzić Japonią” był na 7. miejscu. Proponowano mu posadę premiera Libanu, ale wykpił się, że ma za dużo zajęć. Stał na czele Renault, Nissana i od niedawna także Mitsubishi; połączone – również tym personalnym – sojuszem, razem produkowały pod sterami Ghosna najwięcej samochodów na świecie. Libańczyk z pochodzenia, wychowany w Brazylii, raczej z nizin, karierę rozpoczął we Francji w oponach Michelina. Później „mordował koszty” w Renault: zamykał fabryki, zwalniał, upraszczał struktury. Tę metodę zastosował 20 lat temu w Jokohamie, kiedy Renault pospieszył na pomoc upadającemu Nissanowi. A on, jako wielokulturowiec, potrafił pogodzić dwie całkowicie odrębne (i wrogie sobie) kultury korporacyjne. Z czasem z tym aliansem był już całkowicie utożsamiany i stawał się władcą udzielnym wielkiego globalnego królestwa.

Rodzaj zarzutów, jakie mu postawiono, też wprawiał w zdziwienie: miał zataić połowę swoich zarobków (w ciągu 5 lat od 2010 r. podliczonych na 68 mln dol.) oraz wykorzystywać fundusze firmy na cele prywatne (np. 4 domy w różnych częściach świata). Choć akurat niechęć do płacenia podatków to w tych kręgach nie pierwszyzna. Informacja o nieprawidłowościach wyszła z samego Nissana (nowe prawo w nagrodę uwalnia whistleblowera, sygnalistę, od grożącej mu odpowiedzialności). Co z kolei szybko umocniło teorię, że Japończycy zmontowali ten przewrót, aby pozbyć się nie tylko Ghosna, ale i Francuzów, którzy prędzej czy później chcieli Japończyków połknąć.

Polityka 48.2018 (3188) z dnia 27.11.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Crash test Ghosna"
Reklama