Świat

Znów Mitsotakis

Czy Mitsotakis zostanie premierem Grecji?

Kiriakos Mitsotakis Kiriakos Mitsotakis Costas Baltas/Reuters / Forum

Mieli całkowicie odmienne drogi życiowe. Kiedy Aleksis Tsipras, dzisiejszy premier, protestował w latach 90. jako przedstawiciel Komunistycznej Młodzieży Grecji przeciwko reformie edukacji firmowanej przez ówczesnego premiera Konstantinosa Mitsotakisa, młody Mitsotakis chodził do Athens College, najbardziej elitarnego greckiego liceum, później studiował na Harvardzie, a następnie pracował jako analityk w Chase Bank w Londynie. Teraz to on, Kiriakos Mitsotakis, pewnie jak ojciec, zostanie premierem, kontynuując bogatą rodową tradycję; jego siostrzeniec Kostas Bakoyannis został właśnie burmistrzem Aten, a siostra Dora była szefową MSZ.

Polityka 23.2019 (3213) z dnia 04.06.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Znów Mitsotakis"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012