Świat

Płonące tankowce

Iran odpowiedzialny za ataki na tankowce?

Irańczycy odpowiadają: ktoś nas wrabia, to nie my! Irańczycy odpowiadają: ktoś nas wrabia, to nie my! ISNA / AP
Ktoś atakuje tankowce w rejonie cieśniny Ormuz, wyjścia Zatoki Perskiej na Ocean Indyjski.

Dwa płonące w połowie czerwca statki z produktami naftowymi, norweski oraz japoński, a także cztery saudyjskie jednostki z maja są oczywistą prowokacją, nie wiadomo jednak, czyjego autorstwa. Amerykanie mówią: Iran, i prezentują nagranie grupy żołnierzy majstrujących przy kadłubie jednego ze zniszczonych statków, napastnicy podpłynęli do niego łodzią używaną przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Na Iran, rywala o dominację w regionie, wskazuje także książę rządzący Arabią Saudyjską.

Polityka 25.2019 (3215) z dnia 17.06.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Płonące tankowce"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016