Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Algieria nie chce po francusku

Algieria nie chce francuskiego

Algierskim elitom uniwersyteckim oraz kręgom biznesu angielski często jest bliższy niż język Moliera. Algierskim elitom uniwersyteckim oraz kręgom biznesu angielski często jest bliższy niż język Moliera. Ryad Kramdi/AFP / EAST NEWS

Takie przesłanie płynie ze słów ministra szkolnictwa wyższego i badań Buzida Tayeba o „konsolidowaniu używania angielskiego na uniwersytetach” i o prowadzeniu przez nie korespondencji oficjalnej i dokumentacji po arabsku i angielsku. „Francuski prowadzi donikąd” – rzucił minister. Od niepodległości i przecinania więzów z Francją prowadzono szereg kampanii „arabizacji edukacji”, raz ostrzej, raz łagodniej, w zależności od klimatu. Językiem oświaty jest od dawna arabski, ale na wielu uczelniach wykłada się po francusku, po francusku tworzy (i może nawet myśli) elita intelektualna i kulturalna, w przewadze laicko-liberalna.

Polityka 32.2019 (3222) z dnia 06.08.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Algieria nie chce po francusku"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >