Świat

W Biarritz o Amazonii

Za kulisami szczytu: Trump, Tusk i Macron. Za kulisami szczytu: Trump, Tusk i Macron. Twitter

We francuskim kurorcie, zamienionym w twierdzę, po raz 45. na dorocznym szczycie obradowała G7. Skład tej grupy największych gospodarek świata odpowiada sytuacji sprzed lat: brakuje Chin i Indii, a Brazylia przeskoczyła właśnie zamykającą listę Kanadę. I to temat brazylijski, co jest znakiem czasu, zdominował obrady: wielkie pożary puszczy amazońskiej, tak groźne dla planety, że prezydent Macron określił je jako „kryzys międzynarodowy”. Wielu polityków oskarżało brazylijskiego prezydenta Bolsonaro, że zbagatelizował skalę zagrożeń, a ten ostre słowa uznał za mieszanie się w wewnętrzne sprawy kraju.

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001