Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Arktyczna gorączka

Grenlandia w sporej części utrzymuje się z połowów owoców morza i subsydiów od Danii, której pozostaje autonomią. Grenlandia w sporej części utrzymuje się z połowów owoców morza i subsydiów od Danii, której pozostaje autonomią. Lucas Jackson/Reuters / Forum

Grenlandia nie jest na sprzedaż, to absurd. Tyle od jej mieszkańców usłyszał prezydent USA Donald Trump, który rzucił propozycję zakupu największej wyspy świata; pomysł równie luźny, co kontrowersyjny i wątpliwy etycznie. Trump, prywatnie deweloper, nie powiedział, ile byłby skłonny zapłacić, więc w szacowaniu wartości wyręczyły go m.in. „Washington Post” i „Financial Times”. Precyzja wyceny, rozpiętej gdzieś między 500 mld a 1,7 bln dol., podpowiada kłopot w rachowaniu chociażby teoretycznych zysków z eksploatacji prawdopodobnie występujących tam bogactw naturalnych.

Trump uznaje przedsięwzięcie za strategicznie interesujące. Lód w Arktyce się topi, co tworzy nowe możliwości gospodarcze i wyzwania militarne. Na Północ patrzą także Rosja i Chiny, a ich podbiegunowa rywalizacja z Ameryką toczy się w neokolonialnym i zimnowojennym sosie. Mniej ważne jest zdanie rdzennej ludności czy ochrona środowiska, przelicza się za to wartość zasobów, typuje lokalizacje przyszłych portów, lotnisk i baz wojskowych, wyznacza strefy wpływów. Gorączka wyścigu oddala pytanie o sens pchania się do Arktyki. Nawet z mniejszą ilością lodu i śniegu latem będzie to kraina wymagająca, pewnie mniej łaskawa dla żeglugi i górnictwa, niż chcieliby politycy, stratedzy i bankierzy inwestycyjni.

Sama Grenlandia w sporej części utrzymuje się z połowów owoców morza i subsydiów od Danii, której pozostaje autonomią. 80 proc. wyspy pokryte jest lodowcem, miejscami grubym na 4 km. 56 tys. mieszkańców żyje w kilkunastu nadmorskich miasteczkach, niepołączonych drogami. Długie okresy dnia i nocy polarnej, izolacja od świata zewnętrznego i zderzenie kultury zachodniej z tradycją Inuitów przekładają się na wysoką liczbę samobójstw, czemu nie potrafią zaradzić programy wsparcia społecznego.

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama