Świat

Wiadoma rzecz: stolica

Jak zmienić stolicę

Jedno z proponowanych miejsc budowy nowej stolicy Indonezji. Jedno z proponowanych miejsc budowy nowej stolicy Indonezji. Fachmi Rachman/Tribun Kaltim/AFP / EAST NEWS

Prezydent Joko Widodo właśnie potwierdził, gdzie będzie nowa stolica administracyjna Indonezji: we wschodniej części wyspy Borneo, między Balikpapanem a Samarindą, na obszernej połaci lasów tropikalnych. Nie ma jeszcze nazwy, ale ma już dobrą renomę: brak tu zagrożeń sejsmicznych i groźnych wulkanów czy zagrożenia tsunami. No i znajduje się w geograficznym centrum tego wyspiarskiego kraju. Przeprowadzka ma się zacząć w 2024 r. – To pierwsza wybrana przez nas nasza stolica czasów niepodległości – chełpi się Bambang Brodjonegoro, minister planowania.

Polityka 37.2019 (3227) z dnia 10.09.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Wiadoma rzecz: stolica"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012