Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Multi-Tunezja

Tunis, zwolennicy Nabila Karouiego, aresztowanego kandydata na prezydenta. Tunis, zwolennicy Nabila Karouiego, aresztowanego kandydata na prezydenta. Fethi Belaid/AFP / EAST NEWS

To Tunezja zainicjowała w 2011 r. arabską wiosnę – i najlepiej na niej wyszła. Jako jedynej w regionie udało jej się zbudować system demokratyczny, a tunezyjska konstytucja, zapewniając równowagę władz, została uznana przez ONZ jako wzór i kamień milowy. Symbolem tych przemian był leciwy prezydent Beji Caid Essebsi, wybrany w pierwszych demokratycznych wyborach w 2014 r. Oczywiście po drodze nie obyło się bez kłopotów: zamachy terrorystyczne, wolne tempo przemian gospodarczych, bezrobocie, ubóstwo, frustracja młodych.

Polityka 38.2019 (3228) z dnia 17.09.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >