Świat

Kto zgasi światło

Mołdawski exodus: Codziennie z kraju wyjeżdża 100 osób

Leżąca nad Dniestrem Oxentea w pobliżu Kiszyniowa. Leżąca nad Dniestrem Oxentea w pobliżu Kiszyniowa. Carsten Koall / Getty Images
W najbliższych latach Mołdawia będzie się wyludniać szybciej niż Syria od wybuchu wojny. Jak się żyje w takim znikającym państwie?
Lech Mazurczyk/Polityka

Olga Anisoi stoi na krześle. Krzesło na ławce. Ławka przed domem, kołysze się na klepisku. Olga maluje ganek swojego domu. Zmieszała białą i niebieską farbę, uzyskała błękit – taki sam, jakim malowała ganek poprzednim razem, kiedy żył jeszcze jej mąż i trzech synów. Błękit wybrała, kiedy mąż zbudował ten dom w połowie lat 50. Nie od razu go pomalowała, bo w Mołdawii za czasów wczesnego Chruszczowa trudno było zdobyć farbę.

Olga od dawna mieszka sama. Mąż nie żyje od 20 lat. Spośród trzech synów żaden nie dożył czterdziestki, a tylko jeden założył rodzinę.

Polityka 40.2019 (3230) z dnia 01.10.2019; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto zgasi światło"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Przejechała 1400 km, żeby wykonać legalną aborcję

Kiedyś byłam za PiS, uważałam, że pomaga rodzinom, a aborcja to morderstwo. Już tak nie sądzę – mówi Maria. W pięciu szpitalach odmówiono jej zabiegu przerwania ciąży.

Agata Szczerbiak
17.06.2020