Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Merkel z kontekstem

Wizyta Angeli Merkel w Oświęcimiu

Angela Merkel i Mateusz Morawiecki w towarzystwie Piotra Cywińskiego, dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau. Angela Merkel i Mateusz Morawiecki w towarzystwie Piotra Cywińskiego, dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau. Markus Schreiber/AP / EAST NEWS

Wizyta Angeli Merkel w Oświęcimiu 6 grudnia ma swój aktualny kontekst. Na listopad rozważano przyjazd pani kanclerz do Krzyżowej w trzydziestolecie „mszy pojednania”, kiedy to w 1989 r. Helmut Kohl i Tadeusz Mazowiecki na znak pokoju padli sobie w objęcia. Dla chadeków jest to taka ikona, jak dla socjaldemokratów warszawskie uklęknięcie Willy’ego Brandta w 1970 r. pod pomnikiem Bohaterów Getta. Do Krzyżowej Merkel jednak nie przyjechała. PiS po mało zwycięskich wyborach miał na głowie coś innego niż stawianie Morawieckiego w cieniu Mazowieckiego. Skończyło się na listach z Berlina i Warszawy.

Bodźcem dla przyjazdu Merkel do Oświęcimia były sukcesy Alternatywy dla Niemiec w wyborach regionalnych. Lekceważąca uwaga szefa AfD, że hitleryzm to jedynie „ptasie gówno” w dziejach Niemiec i że czas być dumnym z osiągnięć Wehrmachtu, poruszyły doradców pani kanclerz. Zadecydowała jednak nowa fala antysemityzmu w Niemczech i Europie, zwłaszcza zamach 9 października na synagogę w Halle.

Merkel w Oświęcimiu nie była ani jako enerdowska studentka, ani jako minister w rządzie Kohla, czy potem jako szefowa CDU. Trudno jej jednak zarzucić brak historycznej wrażliwości na hitlerowskie ludobójstwo, Holokaust i polskie ofiary i traumy wojenne. Pani kanclerz przemawiała w Yad Vashem, była w Buchenwaldzie, Ravensbrück, Dachau, a w 2009 r. na Westerplatte. Wielokrotnie też podkreślała polski wkład w obalenie komunizmu i zjednoczenie Niemiec. Ponieważ ze względów protokolarnych nie będzie mogła być wraz z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem 27 stycznia na 75-leciu wyzwolenia KL Auschwitz przez armię radziecką, przyleciała do Oświęcimia teraz – i powiedziała to, co trzeba było powiedzieć o tym niemieckim obozie zagłady i jego ofiarach – żydowskich, romskich, polskich, radzieckich, o konieczności podtrzymywania pamięci i przeciwstawiania się fałszowaniu historii.

Polityka 50.2019 (3240) z dnia 10.12.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Merkel z kontekstem"
Reklama