Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Maratończyk

Adam Schiff – oskarżyciel prezydenta

W wolnych chwilach, mimo swych 59 lat, biega w maratonach i pisze scenariusze filmowe – ostatnio o walce służb USA z obcym wywiadem. W wolnych chwilach, mimo swych 59 lat, biega w maratonach i pisze scenariusze filmowe – ostatnio o walce służb USA z obcym wywiadem. Tom Brenner/Reuters / Forum
W nowym roku kongresmen Adam Schiff może pozbawić Trumpa urzędu. Choć raczej nie w procedurze impeachmentu, której jest głównym zawiadowcą.
Adam SchiffSamuel Corum/Getty Images Adam Schiff

Na koniec przemówienia republikański wiceprzewodniczący komisji ds. wywiadu Devin Nunes ostrzegł telewidzów, by „najpierw położyli dzieci spać” – zanim odda mikrofon szefowi komisji Adamowi Schiffowi. Demokratyczny kongresmen tylko się uśmiechnął. W czasie przesłuchań zachował zimną krew, nie reagując na prowokacje republikańskich członków komisji, którzy wylewali pomyje na demokratów i impeachment.

Schiff zalazł im za skórę. Prowadził przesłuchania po mistrzowsku, celnie kontrował ich ataki na świadków, wytykał kłamstwa i manipulacje. Nie pozwolił też na ujawnienie tożsamości sygnalisty, który poinformował o próbie wymuszenia przez prezydenta USA od swojego ukraińskiego odpowiednika deklaracji śledztwa w sprawie Joe Bidena, prawdopodobnego rywala Trumpa w wyborach w 2020 r.

Schiff bezwzględnie przerywał republikańskim kongresmenom, kiedy starali się skierować przesłuchania w stronę „korupcji Bidenów” i rzekomej ingerencji Ukrainy w wybory w USA w 2016 r. Obrońcy Trumpa oskarżyli go, że prowadzi procedurę impeachmentu „po dyktatorsku” i mieli pretensję o wcześniejsze przesłuchania przy drzwiach zamkniętych, choć to sami republikanie dali szefom komisji taką władzę.

Schiff musiał zachować równowagę między dyscypliną przesłuchań a ryzykiem, że opozycja przedstawi je jako spektakl politycznej dintojry – co i tak uczyniła. Dbał o to, gdyż zaraz po ogłoszeniu przez szefową Izby Nancy Pelosi dochodzenia w sprawie rozmowy telefonicznej Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim 25 lipca trochę się zagalopował, porównując naciski prezydenta USA do szantażu ofiary przez mafię.

Ameryka nie drgnęła

Było to wszakże jedyne potknięcie Adama Schiffa. Demokraci nie przypadkiem powierzyli mu kluczową rolę śledczego i oskarżyciela prezydenta.

Polityka 1.2020 (3242) z dnia 29.12.2019; Świat; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Maratończyk"
Reklama