Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Powrót Zokiego

CHORWACJA: Zaskakujący nowy prezydent

Zoran Milanović Zoran Milanović Marko Djurica/Reuters / Forum
Wbrew regionalnym trendom Chorwaci wybrali sobie lewicowego Zorana Milanovicia na prezydenta. A Andrzej Duda stracił bliską sojuszniczkę.
Gdyby polegać na samych deklaracjach prezydenta elekta, Chorwację czeka zwrot w polityce zagranicznej.Marko Djurica/Reuters/Forum Gdyby polegać na samych deklaracjach prezydenta elekta, Chorwację czeka zwrot w polityce zagranicznej.

Czy z Trójmorza właśnie wypadł Adriatyk? Ten wielki projekt regionalny, powstały m.in. z inicjatywy polskiego prezydenta, opiera się na polityczno-infrastrukturalnej osi łączącej Bałtyk z Morzem Czarnym i Adriatykiem właśnie. Tu główny przyczółek stanowi Chorwacja rządzona dotychczas przez prawicową prezydent Kolindę Grabar-Kitarović, bliską przyjaciółkę polityczną prezydenta Andrzeja Dudy. Tylko że Grabar-Kitarović już nie ma.

5 stycznia drugą turę wyborów prezydenckich dość niespodziewanie wygrał 53-letni Zoran Milanović. Pokonał Grabar-Kitarović różnicą zaledwie 5 pkt proc., co w chorwackich warunkach oznacza 100 tys. głosów. To niewiele, ale może wiele oznaczać. Gdyby polegać na samych deklaracjach prezydenta elekta, Chorwację czeka zwrot w polityce zagranicznej – szczególnie widoczny, bo kraj ten 1 stycznia rozpoczął swoją prezydencję w Unii.

Polityczny comeback

Milanović zaliczył rzadko spotykany polityczny comeback. Karierę rozpoczyna w MSZ jeszcze w czasie wojen jugosłowiańskich. Wcześniej studiował prawo w Zagrzebiu, gdzie się urodził i wychował. Do Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji (SDP) dołącza kilka lat później, już z dyplomem magistra prawa z Wolnego Uniwersytetu Brukselskiego w kieszeni. Szybko awansuje i w 2007 r. bije się o fotel szefa partii. Wybory na to stanowisko wygrywa, te do Saboru, chorwackiego parlamentu – przeciwnie. Ale rządząca centroprawicowa Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ) też nie ma z nim lekko. Dzięki niemu coraz głośniej mówi się o aferach korupcyjnych w rządzie, a Chorwację dotyka recesja gospodarcza. Milanović jako lider opozycji przygląda się temu i zaciera ręce.

Kiedy pod koniec 2011 r. prowadzona przez niego centro-lewicowa koalicja Kukuryku zdobywa samodzielną większość w Saborze, popularny Zoki zostaje w końcu premierem.

Polityka 3.2020 (3244) z dnia 14.01.2020; Świat; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Powrót Zokiego"
Reklama