Świat

Billy Kłamca

Nowy typ oszustwa: metoda na ministra

Gilbert Chikli, zwany Billym. Gilbert Chikli, zwany Billym. Oded Balilty/AP/SIPA / materiały prasowe

Gilbert Chikli wydaje się nawiązywać do długiej tradycji wielkich oszustów, ubierając stare tricki w nowe szaty. Kiedy teraz ruszył jego (i sześciu wspólników) proces w Paryżu, nie bez powodu przywołana została postać Victora Lustiga, który sto lat temu sprzedał naiwnym wieżę Eiffla. 54-letni Chikli, zwany Billym (na zdjęciu z żoną), Francuz z izraelskim obywatelstwem, udawał ministra obrony Jean-Yvesa Le Driana. I za pomocą Skype’a, w lateksowej maseczce z podobizną ww. na twarzy, siedząc za wielkim biurkiem, z flagami w tle, namawiał możnych tego świata (w sumie, jak ustalono, przynajmniej 150 osób z 40 państw), aby wsparli finansowo tajną rządową operację uwolnienia zakładników.

Polityka 7.2020 (3248) z dnia 11.02.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Billy Kłamca"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Od uchodźcy 600 zł. W Polsce kwitnie handel meldunkami

O tym, że zameldowanie nadal jest w Polsce obowiązkowe, wie niewielu Polaków. Obcokrajowców jeszcze mniej. Właściciele mieszkań meldować nikogo nie muszą. I nie chcą. W szczególności uchodźców, a już najmniej tych z Afryki. Za brak meldunku Polakom nic nie grozi, cudzoziemcom spoza Unii – grzywna. Bez zameldowania nie mogą załatwić wielu spraw. W efekcie kwitnie meldunkowy handel.

Agnieszka Rodowicz
16.02.2020