Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Obiad przed kolacją

W ubiegły piątek w fińskim Lahti na szczycie Unii Europejskiej przywódcy 25 krajów próbowali przy obiedzie uzgodnić wspólne stanowisko, by potem zaprezentować je zaproszonemu na kolację prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi. Oba spotkania nie miały formalnego charakteru, nikt wymiany zdań nie podsumowywał, wobec czego każdy z uczestników ma własną ocenę tego, czy Unia z Rosją zmierzają ku lepszemu porozumieniu, czy raczej nie. Przewodniczący Komisji Europejskiej i nasz niedawny gość w „Polityce” José Manuel Barroso wydawał się raczej zadowolony z dyskusji na główny temat: bezpieczeństwa energetycznego, podkreślając ponownie, iż nie należy tego problemu „ani nadmiernie upolityczniać, ani dramatyzować”. „Nie powinniśmy pozwolić, by energia podzieliła Rosję i Europę, tak jak komunizm ją podzielił w przeszłości”. Politycy Unii nalegają na Rosję, by zobowiązała się do przestrzegania zasad „przejrzystości, wzajemności i dostępu do rynku energetycznego”, w tym także i do systemów przesyłowych. Putin zabierał głos w tonie pojednawczym, podkreślając, że Rosja nie jest przeciwko „wspólnym zasadom” w polityce energetycznej, ale nie padły obietnice ratyfikowania tzw. Karty Energetycznej, która ułatwiałaby inwestycje unijne w Rosji. Kreml z kolei domaga się przyzwolenia na inwestycje energetyczne w krajach Unii. Ze spraw politycznych UE chciała załagodzić stosunki między Gruzją i Rosją, lecz Putin wystąpił z oskarżeniem, że to Gruzja chce rozwiązać konflikt – wokół Abchazji i Osetii Południowej – „drogą zbrojną”. Komentarz lidera największej partii w Parlamencie Europejskim, Europejskiej Partii Ludowej, Hansa Poetteringa: „Praw człowieka (w Rosji) nie można sprzedawać za dostawy energii”. Marek Ostrowski
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kraj

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek: duet lewicy na eksport? Aż tak różowo nie jest

Grający teraz głównie na siebie i swego partnera Robert Biedroń coraz bardziej ciąży swojej formacji. I choć na lewicy mówi się o kolejnym projekcie zjednoczeniowym, stanie się to zapewne bez Biedronia i Śmiszka, którzy ponoć mają inne plany na życie.

Rafał Kalukin
17.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną