Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Lesbos, wyrzut sumienia

Podpalali ludzie z obozu, ale potem pewnie także miejscowi, na wieść o wirusie, aby dokończyć dzieła. Podpalali ludzie z obozu, ale potem pewnie także miejscowi, na wieść o wirusie, aby dokończyć dzieła. AFP / EAST NEWS

Pożar na wyspie Lesbos, w największym obozie dla uchodźców w Europie, przypomniał w dramatyczny sposób o tym, o czym – oprócz organizacji pozarządowych – mało kto już chciał pamiętać. W ośrodku na krańcach Unii, 9 km morzem od Turcji, planowanym na 4 tys. osób, gnieździło się 12,7 tys. uchodźców z 70 krajów, głównie z Afganistanu i Syrii, wszystko – sprawy w toku procedur azylanckich, niektóre od pięciu lat. Chodziło o to, aby ich tu zatrzymać przed dalszą drogą do czasu rozstrzygnięć, potem ewentualnie odesłać do Turcji.

Polityka 38.2020 (3279) z dnia 15.09.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >