Świat

Lesbos, wyrzut sumienia

Podpalali ludzie z obozu, ale potem pewnie także miejscowi, na wieść o wirusie, aby dokończyć dzieła. Podpalali ludzie z obozu, ale potem pewnie także miejscowi, na wieść o wirusie, aby dokończyć dzieła. AFP / EAST NEWS

Pożar na wyspie Lesbos, w największym obozie dla uchodźców w Europie, przypomniał w dramatyczny sposób o tym, o czym – oprócz organizacji pozarządowych – mało kto już chciał pamiętać. W ośrodku na krańcach Unii, 9 km morzem od Turcji, planowanym na 4 tys. osób, gnieździło się 12,7 tys. uchodźców z 70 krajów, głównie z Afganistanu i Syrii, wszystko – sprawy w toku procedur azylanckich, niektóre od pięciu lat. Chodziło o to, aby ich tu zatrzymać przed dalszą drogą do czasu rozstrzygnięć, potem ewentualnie odesłać do Turcji.

Polityka 38.2020 (3279) z dnia 15.09.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020